Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Absurdalny lew

25 lipca 2026 | Plus Minus | Daria Chibner
„Miasto lwa”, Ng Yi-Sheng, wyd. Tajfuny
źródło: Rzeczpospolita
„Miasto lwa”, Ng Yi-Sheng, wyd. Tajfuny

Nie o doświadczenie jednostki rozgrywa się tutaj cała stawka, lecz o tożsamość całego państwa. I jak to ugryźć.

Czy obeszłoby Państwa to, że nagle zniknął Singapur? Wywołałoby to smutek, empatię, nagłe zainteresowanie tym odległym miejscem, a może chęć sprawdzenia na mapie, gdzie to właściwie było? Ng Yi-Sheng w „Mieście lwa” wyjaśnia, że i sami Singapurczycy mieliby z takim faktem nielichy problem.

Bo jak właściwie podejść do tego państwa, miasta–państwa, wyspy, którego historia zaczyna się od tego, że pewien książę pomylił tygrysa malajskiego z lwem i teraz trzeba sobie z tym jakoś radzić. Chociaż lwa nigdy tu nie było, to jednak jest – w godle, maskotkach i pamiątkach oferowanych spragnionym egzotyki turystom. Co do tych ostatnich, to nie do końca lwa, ale Merliona, mitycznego stwora, pół–lwa, pół–rybę. Z jakiej legendy? A z genialnego projektu marketingowego, który połączył dwie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 13538

Wydanie: 13538

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij