Największa, ale czy najsensowniejsza?
Najwyższa w Europie figura Matki Bożej stanęła w Polsce. Roman Karkosik i jego żona zbudowali wotum wdzięczności za uratowanie życia, a przy okazji wywołali ogromną debatę.
Zacznę od kilku zastrzeżeń. Nie widzę nic złego ani skandalicznego w fakcie, że ktoś za swoje pieniądze, na swoim terenie i według swojego gustu zbudował sakralny pomnik. Jego kasa, jego pobożność i jego gust. Czy mógł te środki przeznaczyć na coś innego? Jasne, że mógł, ale to jego pieniądze i on zdecydował tak, a nie inaczej, a inne środki (to także wiadomo) przeznaczał na cele charytatywne. Tego rodzaju donacje były zresztą i są czymś absolutnie standardowym w historii Kościoła i narodów. Ludzie budowali kościoły, stawiali figury, by wyrazić wdzięczność Bogu. I tym razem tak jest.
Wyśmiewanie tego, hejtowanie, moralne oburzenie nie mają więc najmniejszego sensu. Ludzie robią ze swoimi pieniędzmi, co...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)