Zbrodniczy rasizm bez potępienia
Minister rządu Izraela Itamar Ben-Gwir propaguje mordowanie cywilów w Gazie. W Europie nie ma jednomyślności, by go objąć sankcjami. Grzegorz Braun przy nim to pestka.
Zastanawiam się, kto z polskich polityków zauważył słowa izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira i jakie wyciągnął z tego wnioski. W podcaście byłego zakładnika Hamasu Roma Brasławskiego członek rządu Beniamina Netanjahu mówi: „Uważam, że w Strefie Gazy należy prowadzić celowane zabójstwa, eliminując każdej nocy od 30 do 40 osób. Nie tylko tych, którzy stanowią bezpośrednie zagrożenie. Są tam ludzie, którzy nie zasługują na życie. Nie powinni żyć. To nawet nie są ludzie”. I dodaje, że „cała Strefa Gazy należy do nas”, a Palestyńczyków należy z niej wysiedlić.
Słowa Ben-Gwira odbiły się szerokim echem, ale nie wywołały w Europie szoku. Najgłośniej zareagowali parlamentarzyści niemieccy, domagając się od Unii Europejskiej nałożenia na niego sankcji. Jürgen Hardt, rzecznik ds. polityki zagranicznej grupy parlamentarnej CDU/CSU, oświadczył, że „nieludzkie wypowiedzi Ben-Gwira można jedynie potępić”, a „UE powinna nałożyć na niego sankcje jako wyraz powszechnej ważności godności ludzkiej i praw człowieka”. Podobne słowa padły ze strony Adisa Ahmetovicia, przedstawiciela...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)