Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Francja straciła camembert, Japonia traci matchę

22 sierpnia 2026 | Plus Minus | Jędrzej Bielecki
autor zdjęcia: Kyryk Ivan
źródło: Rzeczpospolita

Elitarna, sproszkowana zielona herbata podbija świat, ale Japończycy nie zdołali na czas narzucić norm jej produkcji. I dali się okraść Chinom.

W Uji z tym nikt nie żartuje. Trzy Japonki stoją nade mną i patrzą uważnie, z jaką prędkością poruszam kamienny młynek. Kolba ma wykonać pełny obrót w trzy sekundy, nie wolniej, nie szybciej. I tak przez dziesięć minut. Pod koniec ręka już boli, ale pracownicy zakładu Fukujuen Ujicha Kobo w miejscowości Uji na południe od Kioto nie mają wątpliwości, że warto. – Tylko w ten sposób poczujesz pełny aromat matchy – słyszę.

Do młynka w niewielkich ilościach wsypywana jest tencha: listki zielonej herbaty o wyjątkowej jakości i mające za sobą szczególny proces produkcyjny. Zanim zostały ręcznie zebrane na początku maja, przez kilka tygodni były chronione przed słońcem specjalnymi nakryciami. Dzięki temu zachowały głęboki, zielony kolor i szczególnie wyrazisty smak. Z młynka powoli wydostaje się niezwykle drobny proszek: matcha. Ale to jeszcze nie koniec. Potem trzeba uzyskać spójną substancję, mieszając herbaciany pył z wodą. Nauczyć się ją podawać i spożywać.

Herbata, która przejdzie rygorystyczne testy, aby stać się surowcem dla matchy, jest zasadniczo uprawiana w sześciu prefekturach Japonii: poza Kioto do tej elitarnej grupy zaliczają się jeszcze Yame, Nishio, Shizuoka, Kagoshima i Miyazaki. To tam, gdzie górskie stoki zapewniają odpowiednie nasłonecznienie, wulkaniczna gleba jest wystarczająco żyzna, a wiatr znad oceanu na tyle silny, aby zapewnić odpowiednią wilgotność....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13561

Wydanie: 13561

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij