Opóźniona budowa obwodnic
Stworzenie obwodnic wokół mniejszych miast miało wyprowadzić z nich tranzyt ciężarówek i poprawić bezpieczeństwo mieszkańców na ulicach.
Ślimaczy się rządowy program mający odkorkować mniejsze miasta i wyprowadzić z nich ruch tranzytowy. Z programu budowy 100 obwodnic, ogłoszonego pięć lat temu przez rząd PiS, ukończono na razie tylko 16 inwestycji. Kilkadziesiąt utknęło na etapie przygotowań. Już wiadomo, że pierwotny termin zakończenia programu przewidziany na 2030 r. jest nierealny i trzeba do niego dodać kolejne pięć lat. Podobnie mało realna jest pełna setka planowanych przedsięwzięć – już dwa lata temu przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury przyznawali, że w budżecie, który miał być wart 28 mld zł, sporo brakuje, przy tym niektóre projekty okazują się teraz mało racjonalne.
W tym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) włączyła do ruchu dwie – blisko 20-kilometrową obwodnicę Pułtuska na drodze krajowej nr 61 oraz liczącą przeszło 7 km drugą część obwodnicy Wąchocka na DK42. Jesienią kierowcy dostaną jeszcze jedną obwodnicę – wokół Gąsek o długości 3 km na drodze DK65.
Daleko do półmetka
Z podsumowania obecnego stanu programu, jakie przekazała „Rzeczpospolitej” GDDKiA, wynika, że obok...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
