"Nie" dla pokoju
Referendum w samozwańczej Republice Serbskiej w Bośni
"Nie" dla pokoju
-- Świat już niejeden raz podeptał swoje obietnice. Ważne jest to, że my podejmiemy teraz decyzje w sposób demokratyczny, a świat niech zadecyduje, czy postąpi podobnie, czy po staremu -- odpowiedział Radovan Karadżić, przywódca Serbów bośniackich, na pytania dziennikarzy, czy Wspólnota Europejska, ONZ i cały świat uznają wyniki referendum Serbów bośniackich.
Odbyło się ono w minioną sobotę i w niedzielę w samozwańczej Republice Serbskiej w Bośni, w 84 jej gminach, a dotyczyło przyjęcia lub odrzucenia planu pokojowego grupy kontaktowej. Przewodniczący głównej komisji przeprowadzającej referendum, Petko Czanczar, powiedział w wywiadzie dla niedzielnej belgradzkiej "Borby", że "jeszcze nigdy naród nie był tak zainteresowany losami państwa i tak zmobilizowany, poruszony, jak właśnie teraz".
Władze Federacyjnej Republiki Jugosławii nie zgodziły się na otwarcie lokali wyborczych na swym terenie dla przebywających tam czasowo Serbów...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)