Czas na śmiech, a nie eksperymen
Festiwal Tańca w Bernie
Czas na śmiech, a nie eksperymen
Publiczności Festiwalu Tańca, który zakończył się kilka dni temu w Bernie, najbardziej podobał się "Waterzoooi" -- ostatnia kreacja francuskiej choreografki Maguy Marin. "Waterzooi" to nazwa popularnej flamandzkiej zupy z resztek.
Nieduży, liczący trzynastu aktorów i tancerzy zespół zilustrował krótkimi skeczami najprostsze ludzkie uczucia -- radość, smutek, przyjaźń, ból, nienawiść. Maguy Marin, która zebrała już za ten spektakl najwyższe laury na międzynarodowych festiwalach tańca, trafiła po raz kolejny w gusta dzisiejszej publiczności. Publiczności, która nie chce przedstawień awangardowych, ani tragicznych, ani zbyt wysublimowanych artystycznie. Chce na scenie zobaczyć swoje codzienne małe troski i radości. Gdy w skeczu o radości tancerki Maguy Marin zanoszą...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)