Jatki w Pekinie
8 zabitych, ponad 30 rannych
Jatki w Pekinie
"To był szaleniec, szedł ulicą i strzelał dookoła na oślep" -- opowiadają naoczni świadkowie cudzoziemcy, którzy obserwowali dramat rozgrywający się pod ich blokiem we wtorek rano. Zwłoki zabitych, histeryzujący ranni, ludzie uciekający w popłochu, podziurawione kulami samochody, porzucone rowery, torebki, kałuże krwi na ulicy -- to wszystko w centrum Pekinu, wstrząśniętego tragedią, która rozegrała się jakby na podstawie scenariusza z najkrwawszego filmu kryminalnego. Jej sprawcę, mężczyznę uzbrojonego w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)