By nie rozsypało się w proch...
By nie rozsypało się w proch...
O Marku zostało właściwie w tym tygodniu powiedziane już wszystko - jeden był tylko taki i drugiego nie będzie. Daj Boże, żeby wielkie, jakże niedoceniane, a często wyśmiewane przez różnych głupków jego dzieło znalazło kontynuatorów. By to wszystko nie rozsypało się w proch, by wszelkiego rodzaju ośrodków, które stworzył, nie porosły chwasty i pleśń.
Chcę jednak przywołać jeden, mało znany epizod z...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)