Rijad na cenzurowanym
Rijad na cenzurowanym
Komentarz: Manowce realpolitik
Nic ostatnio nie spada w Stanach Zjednoczonych tak szybko jak notowania Arabii Saudyjskiej - formalnie wciąż będącej kluczowym sojusznikiem Ameryki na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi saudyjscy inwestorzy wycofali z USA około 200 mld dolarów.
Tylko w ciągu minionego tygodnia media doniosły, że rodziny ofiar ubiegłorocznego ataku terrorystycznego na Nowy Jork zażądały od Arabii Saudyjskiej odszkodowań w wysokości 116 miliardów dolarów, FBI wydała list gończy za Saudyjczykiem posądzanym o powiązania ze sprawcami tego ataku, zaś Arabia Saudyjska stanowczo odrzuciła możliwość udziału w ewentualnym amerykańskim uderzeniu na Irak.
Nie ma też praktycznie dnia, by na łamach amerykańskich gazet nie pojawiły się oskarżenia przeciwko Saudyjczykom o tyranię, sponsorowanie terroryzmu i podsycanie antyamerykańskich nastrojów, do czego dochodzą spekulacje o potrzebie demokratyzacji Arabii Saudyjskiej, którą miałoby zainicjować obalenie Saddama Husajna w Iraku. Słowem, nad przyszłością trwającego ponad pół wieku amerykańsko-saudyjskiego sojuszu zawisły czarne chmury.
Gdy po 11 września ubiegłego roku okazało się, że 15 z 19 porywaczy trzech...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)