Poprawiając traktat z Dayton
Poprawiając traktat z Dayton
Wkrótce upłynie 10 lat od czasu, kiedy wraz z układem zawartym w Dayton zakończyła się krwawa wojna w Bośni i Hercegowinie. Dziesięć lat, w których zdziałano wiele pozytywnego dla odbudowy Bośni i Hercegowiny. Ale zarazem dziesięć lat, podczas których okazało się, że konstrukcja przyjęta w Dayton osiąga niebezpieczne granice. Pokój w Bośni i Hercegowinie jest jeszcze daleki od wygrania. Złudny spokój, jaki panuje w tym kraju, nie powinien mylić. Na tym tle niepokojące jest, że osłabło zainteresowanie wspólnoty międzynarodowej rozwojem sytuacji w Bośni i Hercegowinie. Uwaga międzynarodowa, zwłaszcza polityczna, już dawno zwróciła się w innym kierunku. Coraz więcej ludzi w krajach zachodnich stawia pytanie, jak długo powinno jeszcze trwać międzynarodowe zaangażowanie w Bośni i Hercegowinie.
Pokojowe współżycie różnorodnych grup jest wciąż zagrożone
Każdy, kto zagłębi się w sytuację Bośni i Hercegowiny, szybko rozpozna, że wciąż istnieje tam zagrożenie. Bośnia i Hercegowina jest faktycznie podzielona wzdłuż linii narodowościowych. Uzgodniony w Dayton powrót uchodźców dokonał się jedynie w 50 proc. W największym stopniu nastąpił tylko na te tereny, na których uchodźcy ze względu na swoje narodowe pochodzenie mogą czuć...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)