Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Cybersieć kontra radioodbiornik

28 grudnia 2004 | Kultura | PW
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane

Internetowi nadawcy grają to, co lubią. Nie zarabiają. Nikt ich nie kontroluje. Cybersieć kontra radioodbiornik Aby założyć radio internetowe, wystarczy chwila. Tworzą je amatorzy - głównie licealiści i studenci, bo na ich ulubioną muzykę nie ma miejsca w tradycyjnych rozgłośniach. Team Radio to wyjątek. Słowo jest w nim ważniejsze od muzyki. (c) ANDRZEJ WIKTOR

Pierwsza polska stacja powstała w sieci sześć lat temu, dziś działa kilkadziesiąt. Każdego dnia przyciągają kilkadziesiąt tysięcy słuchaczy.

Pierwsze w kraju radio internetowe - Radio Net ruszyło w 1998 r. - Na początku nie mieliśmy konkurencji, a z Internetem łączyliśmy się za pomocą modemów. Wieści o radiu rozchodziły się pocztą pantoflową, a ramówka to był istny groch z kapustą - powiedział "Rz" Michał Marcinik, współtwórca radia. Dziś w sieci króluje techno, trance i dance. Słuchają go nastolatki, najwięcej - późnym popołudniem i wieczorem. Bodaj najpopularniejsza w Polsce Megastacja przyciąga co dzień nawet 10 tys. osób. - Teraz staramy się pozyskać starszych słuchaczy, dlatego obok techno i trance wprowadzamy do ramówki różne gatunki muzyczne - zapewnia Jarosław Gronowski, szef Megastacji. Kilka tysięcy osób dziennie przysłuchuje się Cyberstacji - w jej głównym kanale górę nad muzyką biorą... pozdrowienia. Prowadzący nie nadążają z ich odczytywaniem, ale punkt 11...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Brak okładki

Wydanie: 3417

Spis treści
Zamów abonament