Śmierć na torach
Leżące na torach zmasakrowane ciało 50-letniego mężczyzny zauważył w niedzielę o godz. 3 rano maszynista pociągu remontowego jadącego przez Wołomin. Gdy policjanci obejrzeli pociąg, okazało się, że na jego tylnej części są ślady krwi. Mundurowi przypuszczają więc, że mężczyzna został potrącony cztery godziny wcześniej, gdy ten sam pociąg jechał po torach tyłem.
koz

![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)