Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ekrany, czyli kilometry chaosu

09 czerwca 2007 | Warszawa | KM
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane

ESTETYKA Ekrany, czyli kilometry chaosu Różowe, brązowe i szarobure. Falujące, pochyłe i z okienkami jak na statku. Pokryte brudem, rdzą i mizernym bluszczem. Czy ktoś w mieście pilnuje, co ustawiają drogowcy przy ruchliwych ulicach?

- Aż zęby mnie bolą, kiedy patrzę na ekrany akustyczne w Warszawie - mówi czytelniczka "Rz" Zofia Sieńczyłło. - Chaos i ohyda. Miasto wygląda tak, jakby w stolicy nie było żadnego architekta z poczuciem smaku -denerwuje się.

Drogowcy niechętnie przyznają, że większość ekranów została ustawiona bez ogólnego planu. - Wystarczy wpisać w Google...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 4176

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij