Kolejna „zbrodnia z nienawiści”. Ale do kogo
W Charlestonie biały blondyn zastrzelił dziewięciu czarnych wiernych w czasie modlitwy w historycznym kościele związanym z ruchem wyzwolenia Afroamerykanów.
Morderca wszedł wieczorem na cotygodniowe czytanie Biblii. Policjanci prowadzący śledztwo ze zdumieniem odkryli, że 21-letni Dylann Roof prawie godzinę siedział w świątyni wraz ze swoimi przyszłymi ofiarami, nim zaczął do nich strzelać.
Na miejscu zabił osiem osób, jedna zmarła po przewiezieniu do szpitala. Jednym z zabitych był pastor Clementa Pinckney – członek legislatury stanu Karolina Południowa. Jego śmierć i to, że został zabity właśnie w kościele, wywołały największy szok zarówno w Charlestonie, jak i w całym USA. „Wejście do kościoła i strzelanie do modlących się ludzi (...) jest...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)