Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Uwaga, scjentyzm!

24 lutego 2018 | Plus Minus | o. Maciej Zięba
Stuart Kinlough, „Contributor”
źródło: Getty Images
Stuart Kinlough, „Contributor”

Gdy poszukiwanie prawdy zamieni się w przekonanie o jej posiadaniu, pycha zastąpi pokorę wobec rzeczywistości. Jeśli nauka przestanie pamiętać o granicach rzeczywistości, którą opisuje, to przeobraża się w groźną ideologię.

Debaty i polemiki, jakie wywiązały się po moim tekście „W czarno-różowych okularach" na temat elity Zachodu nadającej ton kulturze europejskiej od blisko 300 lat, pokazały, że udało mi się dotknąć ważnego problemu. Główna teza tekstu brzmiała: grupa ludzi, których nazwałem SAP, co jest akronimem od S („successful" i często „single"), A („agnostic" lub „atheist") i P („progressive"), a więc ludzie sukcesu, niewierzący w Boga indywidualiści, główni sprawcy zmian społecznych w świecie, oglądając rzeczywistość – często nieświadomie – korzystają z czarno-różowych okularów. Na członków swojej grupy i ich poglądy patrzą przez różowe szkiełko aprobaty. Natomiast na osoby mające inne poglądy spoglądają przez szkło zaczernione – piętnując nietolerancję i agresję. Umożliwia to dwójmyślenie oraz każdorazowe przekonanie o swojej słuszności.

Skąd się bierze dwójmyślenie

Przypomnijmy sytuację, gdy w grudniu 2017 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na TVN karę za jednostronne relacjonowanie protestów pod Sejmem. W uzasadnieniu decyzji KRRiT pisała: „Korzystanie z wolności słowa wiąże się z odpowiedzialnością dziennikarzy, wydawców i nadawców za przekazywane treści... Dziennikarze bardzo łatwo mogą przekroczyć granicę pomiędzy informowaniem a kreowaniem wydarzeń".

Przez...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 10986

Wydanie: 10986

Zamów abonament