Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Obywatel ze smartfonem

03 sierpnia 2019 | Plus Minus | Jadwiga Rogoża
Pierwszomajowy pochód w Moskwie, 2019 r.
autor zdjęcia: Oleg Nikishin
źródło: Getty Images
Pierwszomajowy pochód w Moskwie, 2019 r.
Demonstracja w obronie wolności słowa, Moskwa, 23 czerwca 2019 r.
autor zdjęcia: Artyom Geodakyan
źródło: Getty Images
Demonstracja w obronie wolności słowa, Moskwa, 23 czerwca 2019 r.

Bierność, apatia i poczucie bezsilności wobec państwa 
są wśród obywateli Rosji rozpowszechnione. 
Czy wydarzenia ostatnich lat i miesięcy 
– dochodzące do głosu nowe pokolenie, 
spadek notowań prezydenta, nasilenie protestów politycznych, ekonomicznych i ekologicznych – mogą przebić pancerz wielowiekowej kultury posłuszeństwa?

Społeczeństwa w Rosji nie ma". Ta powracająca teza, stanowcza i chwytliwa, grubą kreską rysuje obraz kraju ludzi zniewolonych, spadkobierców niewolniczej mentalności swoich pańszczyźnianych pradziadów. „Żegnaj mi, Rosjo niedomyta, kraju wielmożów, kraju sług – pisał w 1841 r. Michaił Lermontow – сi, co błękitny mundur noszą, i ty, ich zaprzedany lud".

Również dzisiaj patrzących na Rosję uderzać może zarówno bezbronność i bezwolność jednostki, jak i siła mundurowych, szczególnie współczesnych spadkobierców „błękitnych mundurów" – czekistów. Obrazu dopełniają brak wolnych wyborów, niezmienny od 20 lat przywódca dławiący w zarodku wszelką alternatywę polityczną, brak kontroli społecznej (parlamentarnej czy medialnej) nad działaniami Kremla, samowola i bezkarność administracji. Na ten wielowiekowy bagaż kulturowy składa się dziedziczone przez kolejne pokolenia przekonanie o „odwiecznym porządku świata" – o tym, że państwo to pionowa struktura, którą wieńczy Kreml z namaszczonym przez Boga władcą, a w strukturze tej „jednostka – zerem, jednostka – bzdurą". Z państwem nie wygra, może być jedynie jego petentem, udającym się do prezydenta lub jego namiestników z czołobitną prośbą, dzisiaj wyrażoną w postaci telewizyjnej „gorącej linii" prezydenta z narodem, podczas której przywódca spełnia prośby...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11423

Wydanie: 11423

Zamów abonament