Liczbę zgonów zawyżają seniorzy
Ofiar śmiertelnych w Szwecji jest znacznie więcej niż u sąsiadów, bo zaraza wdarła się do domów opieki nad osobami starszymi. Nie udało się ochronić naszych seniorów – tłumaczy Anders Tegnell, główny szwedzki epidemiolog. ANNA NOWACKA-ISAKSSON
W Szwecji we wtorek informowano o 1033 ofiarach śmiertelnych koronawirusa (114 więcej niż dzień wcześniej, w środę liczba wzrosła do 1203).
– To statystyka zaniżona, bo nie raportowano przypadków śmierci podczas Świąt Wielkanocnych – tłumaczył, jak zwykle spokojnie, na wtorkowej konferencji Anders Tegnell z Urzędu Zdrowia Publicznego, główny epidemiolog Szwecji, w czasach pandemii – celebryta.
Zainteresowanie dziennikarzy jego występami przypomina tu atmosferę, jaka panuje tylko po ogłoszeniu literackiego Nobla. Ekspertyzami Tegnella kieruje się rząd.
To pod jego wpływem Szwecja wybrała inny niż prawie cały świat sposób walki z pandemią, stoicki. Inni stosują zakazy i obostrzenia, tutaj się jedynie rekomenduje.
Prowadzi to do zgrzytów. Eksperci zalecają np., by dzieci chodziły do szkoły. A część rodziców chce je chronić i zatrzymuje w domu.
22 szwedzkich naukowców właśnie oskarżyło Urząd Zdrowia Publicznego i Tegnella, że nie mają przemyślanej strategii, czego dowodzi wysoka liczba zgonów na Covid-19 – proporcjonalnie aż dziesięć razy większa niż w sąsiedniej Finlandii, w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta