Wojna hybrydowa trwa nadal
Po agresji wojskowej na Gruzję w 2008 roku nastąpił szereg wydarzeń, które zagroziły bezpieczeństwu europejskiemu. Nie jest to bitwa, która decyduje o losach jednego kraju, ale całego kontynentu – pisze chargé d'affaires gruzińskiej ambasady w Warszawie.
Mija 13 lat, odkąd Rosja przeprowadziła militarną agresję na pełną skalę przeciwko Gruzji, w następstwie której doszło do nielegalnej okupacji przez Rosję nieodłącznych regionów Gruzji – Abchazji i regionu Cchinwali/Osetii Południowej. Tym ruchem Moskwa próbowała ustanowić tzw. nową rzeczywistość, która narusza podstawowe normy i zasady prawa międzynarodowego oraz podważa ład międzynarodowy. Wojna, rozpoczęta rosyjskim atakiem w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 roku, pozostawiła znaczący ślad i wywróciła do góry nogami perspektywę pokoju oraz stabilności w Europie. Wymuszona próba ponownego rozważenia suwerennych granic w Europie i nielegalna okupacja regionów gruzińskich stworzyły niebezpieczny precedens, po którym nastąpiła nielegalna aneksja Krymu w 2014 roku. Fakt ten pokazał, że Gruzja nie była odosobnionym przypadkiem.
Ważny werdykt
13 lat później Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał werdykt w sprawie wojny rosyjsko-gruzińskiej z 2008 roku i jej następstw. 21 stycznia 2021 roku sąd...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)