Kosmiczne wzruszenie na ZIemi
Wzrost popularności swoich książek pod koniec lat 60. Stanisław Lem wiązał z lotami pozaziemskimi i lądowaniem na Księżycu. Zresztą sam się sobie dziwił, że – choć wiele wie o przestrzeni pozaziemskiej – te telewizyjne obrazy budzą w nim tak silne emocje.
Liczba książek Stanisława Lema na rynku księgarskim w 1968 roku zaskoczyła nawet samego autora. Na początku roku 1969 podsumowywał ten fenomen w liście do Ariadny Gromowej (tłumaczki jego książek na język rosyjski – red.): „Miałem w tym roku rekord krajowych wydań: łącznie 183 000 nakładów. Wznowiono mi poza »Pirxem«, »Niezwyciężonym«, »Solaris« – także »Eden« i »Powrót z gwiazd«, a już mam też umowy na przyszłoroczne wydania zebranych nowel i »Śledztwa«".
Doszedł do wniosku, że ten wzrost zainteresowania był związany z rozpoczętymi w 1966 roku misjami Apollo, ukoronowanymi lądowaniem na Księżycu w połowie 1969 roku. Rozbudzona pasja astronomiczna szerokiej publiczności zaowocowała zwrotem w stronę fantastyki.
Już w lutym 1969 roku, gdy ukazało się kilka wznowień starszych powieści, a także „Głosu Pana" i „Filozofii przypadku", Lem notował zmianę, jaka zaszła w recepcji jego twórczości: „Tymczasem mnie tu ciągają, żebym wykładał różne mądre rzeczy – od Politechniki do Akademii Sztuk Pięknych – już jestem, kochana Pani Ariadno, filozof całą gębą, już mi filozofia fantastykę spycha z biurka, ale się bronię, bo i literatury tej żal. Ha! Kiedyś jeździło się zimą na narty, jakoś na wszystko był czas, a teraz, im człowiek znakomitszy, porośnięty w piórka sławy mołojeckiej, tym mniej czasu – książki nowe...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

