Orbán i Ziobro niszczą braterstwo
Współautorami toksycznej relacji z Węgrami są ministrowie sprawiedliwości PiS Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro – pisze europoseł KO.
Tysiącletnie świadectwo czyni wiarygodnym powiedzenie: „Polak, Węgier – dwa bratanki i do szabli i do szklanki”. Nasze sojusze obronne sięgają X w. Dwukrotnie łączyła nas unia personalna. Niezwykle zbliżyły oba narody zrywy wolnościowe XIX w., a szczególnie postać generała Józefa Bema, bohatera rewolucji węgierskiej roku 1848. Z kolei Węgrzy udzielili nam pomocy w walce z nawałą bolszewicką w roku 1920. Nawet wtedy, gdy Budapeszt wziął stronę Hitlera, premier Pál Teleki nie zgodził się na niemiecki atak od strony Węgier. Odwrotnie, udzielano pomocy polskim uchodźcom.
Piękną kartę zapisaliśmy w roku 1956, gdy powstanie w Budapeszcie zaczęło się od manifestacji poparcia dla Polski, przy pomniku Bema, pod hasłem „Wszyscy Węgrzy chodźcie z nami, pójdziemy za Polakami”. Nasza spontaniczna pomoc była względnie tolerowana w PRL-u, skoro Polskie Radio apelowało o oddawanie krwi dla „braci Węgrów”. W odwrotną stronę płynęła pomoc w czasie stanu wojennego.
Piękną kartę kontynuowały oba narody po odzyskaniu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
