Miasta zamarzają po atakach Rosji
Setki tysięcy Ukraińców nie mają ogrzewania. Niszcząc elektrociepłownie, Kreml chce ich zmusić do ewakuacji.
– Akurat spałem, wybuch zrzucił mnie z kanapy. Rzuciłem się do drzwi, ale je zaklinowało. Sąsiad pomógł je wyważyć – opowiada mieszkaniec Charkowa Juryj o skutkach rosyjskiego bombardowania elektrociepłowni, w pobliżu której mieszka.
W ciągu tygodnia ponad milion mieszkańców Charkowa i obwodu charkowskiego dwukrotnie traciło prąd i ogrzewanie po rosyjskich atakach. Podobnie w Odessie, gdzie agresor zniszczył ostatnio kolejną elektrociepłownię. „Zniszczenia są kolosalne” – informują miejscowe władze. W sumie zamarzają duże miasta w co najmniej dziesięciu obwodach. A temperatura na zewnątrz spada do –15, a nawet –20 stopni.
Bez ogrzewania od dwóch tygodni
Najgorsza sytuacja jest w Kijowie, który przeżył dwa duże bombardowania wszystkich ciepłowni 9 i 24 stycznia. Teraz co noc rosyjskie drony próbują zniszczyć dopiero co odbudowane instalacje.
– Podobnie było w 2022 r. na początku wojny, ale zima była wtedy cieplejsza – mówi jedna z mieszkanek stolicy. W części budynków mieszkalnych nie ma ogrzewania i prądu od bombardowania 9 stycznia – już ponad dwa tygodnie. Według informacji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w stolicy jeszcze nie naprawiono instalacji grzewczych w prawie tysiącu budynków....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
