Trump coraz szybciej wchodzi na teren Putina
Prezydent USA pogodził demokratyczną Armenię z autorytarnym Azerbejdżanem i chce na tym zarobić miliardy dolarów. Musi się jednak połapać w lokalnych meandrach.
Wiceprezydent J.D. Vance w poniedziałek przybył do Armenii. W tym tygodniu ma też odwiedzić Azerbejdżan. Ameryka Donalda Trumpa błyskawicznie staje się kluczowym graczem w regionie, który dotychczas był uznawany za wyłączną strefę wpływów rosyjskich i tureckich.
– To ważny moment dla całego Kaukazu Południowego. Niezbyt często przylatuje tam wiceprezydent Stanów Zjednoczonych. To świadczy o tym, że administracja Trumpa bardzo poważnie traktuje proces pokojowy pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią – mówi „Rzeczpospolitej” Wojciech Wojtasiewicz, który w Polskim Instytucie Spraw Miedzynarodowych (PISM) zajmuje się Kaukazem Południowym.
Choć ostatnia wojna, zakończona zwycięstwem Azerbejdżanu i całkowitym odzyskaniem przez Baku terytorium Górskiego Karabachu, zakończyła się na długo (we wrześniu 2023 r.) przed rozpoczęciem drugiej kadencji Donalda Trumpa, to jednak amerykański prezydent znacząco przyspieszył negocjacje dotyczące zawarcia umowy pokojowej pomiędzy krajami, zapraszając w ubiegłym roku do Białego Domu przywódców obu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)