Akcja „weź fakturę na premiera”
W KSeF można brać fakturę na kogo się chce, jeśli znamy jego NIP. To łamanie prawa i kłopot dla księgowych.
Film o prezerwatywach „najmniejszych, jakie są” kupionych na dane Kancelarii Prezesa Rady Ministrów bije w rekordy popularności w sieci. A internauci zachęcają do naśladowania autora. Zapytaliśmy doradców podatkowych, o co w tym wszystkim chodzi.
– Pomysłodawcy takich akcji chcą zaprotestować przeciw KSeF i pokazać jego absurdy – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy z kancelarii GTA. – W KSeF da się wziąć fakturę na kogo się chce, wystarczy znać jego NIP – tłumaczy Magdalena Michałowska-Otrzonsek, doradca podatkowy, właścicielka biura rachunkowego Meritum.
– Ofiarą takich akcji będą księgowi, bo to oni będą zmuszeni do odsiewania lipnych dokumentów – wskazuje Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy, partner w kancelarii Chojnacka & Łagowski.
Eksperci przestrzegają też, że podawanie cudzych danych do faktury to działanie niezgodne z prawem.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)