Posłowie dostali więcej pieniędzy
Początek roku przyniósł serię podwyżek świadczeń otrzymywanych przez parlamentarzystów – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Mimo to część z nich twierdzi, że wciąż zarabia za mało.
4,7 tys., a nie 4,5 tys. zł, jak dotąd – tyle, z mocą wsteczną od 1 stycznia, wynosi ryczałt dla posłów nieposiadających mieszkania w Warszawie na wynajęcie lokum w stolicy. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, pod koniec stycznia zarządzenie w tej sprawie wydał Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu i bliski współpracownik Włodzimierza Czarzastego z Lewicy. I jest to tylko element całej serii podwyżek świadczeń dla parlamentarzystów.
Co poszło w górę?
Przede wszystkim od 1 stycznia w górę poszły ich uposażenia i diety. Wynoszą dziś odpowiednio: 13,9 tys. zł brutto i 4,3 tys. zł, a w ubiegłym roku było to 13,5 tys. i 4,2 tys. zł. Tegoroczna podwyżka wynosi około 530 zł i wynika z podniesienia w ustawie budżetowej tzw. kwoty bazowej, dzięki której większe pieniądze zarabiają od stycznia nie tylko posłowie, ale też wszyscy najważniejsi politycy. Wzrost o 3 proc. jest taki sam, jak waloryzacja wynagrodzeń w całej budżetówce, jednak na uposażeniach i dietach nie kończą się podwyżki dla posłów.
Kolejne nie wynikają wprost z ustawy budżetowej, ale z aktów wewnętrznych, które – jak ustaliła „Rzeczpospolita” – w ostatnich dniach wydali prezydium Sejmu oraz marszałek Czarzasty i szef jego kancelarii. Jedna z podwyżek...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
