Trump traci kontrolę nad wojną z Iranem
Coraz więcej wskazuje na to, że to Teheran zdecyduje, kiedy skończy się konflikt w Zatoce Perskiej.
Nic nie pomaga. Ceny ropy pną się coraz bardziej do góry. A to z kolei przekłada się na drożyznę w USA i coraz większe ryzyko wejścia kraju w recesję.
Aby to zmienić, Donald Trump sięga po coraz bardziej desperackie środki. W weekend zapelował do europejskich aliantów, którymi jeszcze tak niedawno pogardzał, aby pomogli odblokować cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi ok. 1/5 tankowców na świecie. Zagroził też Chinom odwołaniem kwietniowej wizyty w Pekinie, jeśli nie przyłączą się do powstrzymania Iranu. Ale chętnych do udziału w ryzykownej operacji przeciw Irańczykom brak.
Obniżeniu notowań cen ropy nie pomogło też uwolnienie rezerw strategicznych ropy USA. Ani nawet zgoda na zakup przez Indie rosyjskiej ropy. I to mimo że Moskwa jest sojusznikiem Iranu.
Bo też rynki finansowe uznały, że bez operacji lądowej przeciw Irańczykom cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana. A to wydaje się w tej chwili wykluczone.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)