Socjaldemokracja zaczyna się od domu
Jako doświadczony polityk wiem, że polityka zbudowana jest w oparciu o dwie sprawy: o wartości i o sprawczość – pisze marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy.
Najpierw o wartościach. Współczesny paradygmat lewicy wyrasta nie tylko z XIX w., ale i z ideałów oświeceniowych – epoki, która w centrum myśli stawiała człowieka, jego rozum i niezbywalne prawa. Wybitny przedstawiciel polskiego Oświecenia, Stanisław Staszic, ogłoszony przez Sejm patronem 2026 r., pisał w „Przestrogach dla Polski”, że „równość, wolność i własność są najpotrzebniejszym i najprostszym wnioskiem z praw człowieka” – i tę zasadę polska lewica przyjmuje jako jeden z filarów swojego programu. Z kolei Stanisław Brzozowski na początku XX w. krytykował ówczesny dogmatyzm, podkreślając znaczenie kultury, etyki i świadomego działania jednostek; twierdził, że nie istnieją problemy „obiektywne” poza ludzką kontrolą, bo „wszystkie zagadnienia (…) to zagadnienia, które sam człowiek rozwiązać musi”. To wciąż aktualna myśl: społeczeństwo zmienia się dzięki świadomej pracy ludzi, a nie automatycznie na mocy „praw historii”. Dlatego dzisiejsza lewica – w tym Nowa Lewica – jest praktyczna, a nie dogmatyczna. Wyciągnęła wnioski z doświadczeń XX w. i odrzuca ideologiczne skostnienie dawnych doktryn, w którym część polityków – także po lewej stronie sceny politycznej – wciąż mentalnie tkwi.
Państwo zawodziło
Cały ten pragmatyczny wywód o wartościach prowadzi do sprawczości. Wartości dobrze jest mieć, ale jeszcze lepiej je realizować. Czasami ponosi...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)