Anderson wygrał i Szczerbowski też
Sześć statuetek dla „Jednej bitwy po drugiej” Paula Thomasa Andersona, cztery dla „Grzeszników” Ryana Cooglera. Za krótki film animowany „Dziewczynka, która płakała perłami” nagrodzono Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa.
A jednak! Oscar za najlepszy film: „Jedna bitwa po drugiej”. Oscar za najlepszą reżyserię: Paul Thomas Anderson. Oscar za najlepszy scenariusz adaptowany: Paul Thomas Anderson.
Było oczywiste, że w tym roku walka o Oscary rozegra się między obrazem „Jedna bitwa po drugiej” Paula Thomasa Andersona i „Grzesznikami” Ryana Cooglera. Pierwszy z nich miał 13 nominacji, drugi 16.
Wreszcie nagroda po ośmiu próbach
Ostatecznie wielki triumf podczas oscarowej gali odniósł ten pierwszy tytuł. Anderson zaproponował widzom opowieść o ojcu, dawnym buntowniku i rewolucjoniście, szukającym porwanej córki. Pokazał zwyrodnienia systemów politycznych, niszczące ekstremizmy, ukrytą pod powierzchnią codzienności agresję. I wygrał. „Jedna bitwa po drugiej” zdobyła sześć statuetek. Te najważniejsze odebrał sam Anderson: razem z innymi producentami za najlepszy film, a także za reżyserię i adaptowany scenariusz. Co ciekawe, ten niesztampowy artysta miał wcześniej na koncie osiem nominacji oscarowych za swoje dzieła, z których żadna nie zamieniła się w statuetkę.
„Jedna bitwa po drugiej” została też uhonorowana Oscarami za montaż i casting. Oscara za rolę drugoplanową dostał też Sean Penn. Zbuntowany aktor nie odebrał jej osobiście – nie pojawił się na gali, co zresztą wcześniej zapowiadał.
Ale „Grzesznicy” też nie wyszli z Dolby Theater z pustymi rękami. Ich twórcy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)