Teheran stawia warunki pokoju
To Iran zdecyduje, kiedy zakończy się wojna. Sekretarz USA ds. energii Chris Wright przyznał, że „nie ma gwarancji”, iż w nadchodzących tygodniach ceny ropy spadną.
W ustach Donalda Trumpa to jest apel wprost dramatyczny. Amerykański prezydent zwrócił się w miniony weekend do Chin, Wielkiej Brytanii, Francji i Japonii o wysłanie okrętów, które udrożnią ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz. Mowa o głównym rywalu Ameryki oraz dwóch spośród europejskich aliantów Stanów Zjednoczonych, którymi od roku gardził Biały Dom. Ale żadne ze wspomnianych państw i tak nie odpowiedziało zobowiązująco na prośbę Waszyngtonu. Prezydent USA poszedł więc dalej grożąc NATO „problemami na przyszłość” a Chinom odwołanie kwietniowej wizyty w Pekinie.
Dla Trumpa sytuacja staje się coraz trudniejsza. Od początku trwającego już konfliktu ceny galona benzyny wzrosły o blisko jedną trzecią do 3,8 dol. za galon. To najwyższy wskaźnik od trzech lat. W grudniu obecnej administracji udało się obniżyć ceny na stacjach benzynowych poniżej symbolicznych 3 dol.
Teraz to wydaje się odległe wspomnienie. Bank JP Morgan ostrzegł, że cena za baryłkę ropy, która już oscyluje wokół 100 dol., skoczy w tym roku nie tylko powyżej 128 dol., jakie zanotowano po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)