Sytuacja na świecie pomaga branży climatech w rozwoju
Nie pozwól, by zmarnował się dobry kryzys – miał powiedzieć Churchill. Wojna Izraela i USA z Iranem przypomina o tym, że paliwa kopalne są nie tylko zagrożeniem dla klimatu. Mogą być też bodźcem do rozwoju nowych technologii.
Jak szacuje firma inwestycyjna Tailwind Futures, niemal piąta część globalnych szlaków przewozu surowców przebiega przez Cieśninę Ormuz, pozwalającą wypłynąć z Zatoki Perskiej na szerokie wody. W podziale na konkretne towary, które przemierzają tę właśnie trasę, znaczenie tego miejsca rośnie: 38 proc. globalnych dostaw ropy, 29 proc. w przypadku LPG oraz 19 proc. w przypadku LNG, przemierza tę właśnie trasę. Na dodatek – o czym już tak często się nie mówi – państwa Zatoki odgrywają też istotną rolę w dostawach innych surowców – poza kopalinami – np. aluminium czy helu, stanowiącego jeden z kluczowych materiałów potrzebnych do produkcji półprzewodników.
Uruchomiona przeszło dwa tygodnie temu machina wojenna skutecznie sparaliżowała ruch na Zatoce Perskiej, a zwłaszcza u jej wąskiego gardła. Zdaniem Emilie Mazzacurati, współzałożycielki wspomnianej Tailwind Futures, konflikt w Zatoce Perskiej skłonił w ostatnich tygodniach wielu inwestorów do zwrócenia uwagi na sektor technologii związanych z – jak określa to rynek – „odpornością”. – Zwykle myślimy o odporności w kontekście zmian klimatycznych, ale w grę wchodzi wiele czynników dysrupcji. W przypadku łańcuchów dostaw geopolityka jest równie ważna – twierdzi menedżerka w rozmowie z portalem Global Venturing. – Wielu ludzi ma dziś ból głowy z podtrzymaniem łańcucha dostaw –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)