Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Klimat dla Fideszu. Choć być może w wersji light

04 kwietnia 2026 | Plus Minus | Hanna Szymerska
Zwolennicy opozycyjnej Tiszy Pétera Magyara z flagami Węgier 15 marca w Budapeszcie podczas obchodów rocznicy rewolucji 1848 r.
autor zdjęcia: REUTERS/Bernadett Szabo
źródło: Rzeczpospolita
Zwolennicy opozycyjnej Tiszy Pétera Magyara z flagami Węgier 15 marca w Budapeszcie podczas obchodów rocznicy rewolucji 1848 r.

Od młodych uczestników wiecu partii Viktora Orbána usłyszałam, że są dumni z pozycji Węgier na świecie. W narodowe tony uderza w kampanii wyborczej także opozycja spod znaku Tiszy Pétera Magyara – do tego stopnia, że jej marsz początkowo wzięłam za demonstrację prorządową.

To nie jest tak, że zaciekawiłam się plakatem Mi Hazánk (Ruchu Naszej Ojczyzny), z którego groźnie spogląda lider węgierskich narodowców László Toroczkai. I nie jest też tak, że gdy idzie się ulicami Budapesztu, czymś niezwykłym będzie znaleźć na wpół zerwaną wlepkę proaborcyjną zaklejoną wlepką reklamującą alternatywę w postaci infolinii dla ciężarnych w trudnej sytuacji. Ani nawet tak, że ktoś przy piwie rzuci żart o Zbigniewie Ziobrze, niespełnionych obietnicach Donalda Tuska, jego winie czy inny chwilowo modny slogan. Sorry, po prostu Węgry mają taki klimat, że polityka jest tematem tak ważnym, że prędzej czy później przypadkowy słuchacz poczuje się, jakby stanowiła centrum zainteresowań narodu. Nie od dzisiaj, nie od forum konserwatystów CPAC, które odbyło się w marcu w Budapeszcie, nie od święta narodowego 15 marca i nawet nie od daty ogłoszenia wyborów. Chociaż wiadomo, że atmosfera staje się coraz bardziej napięta.

Językiem węgierskim posługuję się płynnie, czym nierzadko wzbudzam sensację wśród Węgrów słyszących jak robię zakupy. Nie miałam jednak przed 14 marca tego roku sytuacji, by ktoś na informację „jesteśmy Polakami” rzuconą podczas rozmowy o topografii Budapesztu zaczął od polityki. Zazwyczaj starsi Węgrzy opowiadają w takich sytuacjach te same hasła o przyjaźni, wczasach naszych mam i babć nad Balatonem czy ewentualnie swoich...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13445

Wydanie: 13445

Zamów abonament