IPN bliżej wyboru prezesa, ale wciąż daleko od reformy
Faworytem w konkursie na szefa instytutu jest Mateusz Szpytma. Czy wraz z PiS poprze go PSL? W Senacie to może być za mało.
Kolegium IPN ma ogłosić we wtorek zwycięzcę konkursu na prezesa. Do 2030 r. większość ma w nim prawica. Czy PiS przekona ludowców, że to ich człowiek? By objąć stanowisko, uważany za faworyta historyk Mateusz Szpytma musi zostać zatwierdzony przez posłów i senatorów. W Sejmie może się to powieść, w Senacie będzie trudniej.
KO nie musi się za to obrazić na PSL, bo instytut obchodzi dziś wyłącznie garstkę koneserów. - Ale wymaga reformy i restrukturyzacji – mówi dr Krzysztof Persak, były dyrektor biura prezesa IPN. Jego zdaniem budżet instytutu można zmniejszyć nawet o jedną czwartą. Póki co IPN tonie we wnioskach lustracyjnych, których sprawdzenie zajmie jeszcze... 24 lata.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)