Kreml udaje, że nic się nie stało
Moskwa straciła głównego sojusznika w Europie. Teraz twierdzi, że wybory nad Dunajem jej nie dotyczą, a ich zwycięzcy doprowadzą na Węgrzech do kryzysu gospodarczego.
– Nawet z naszym poparciem on nie mógł nic zrobić – powiedział o Orbánie i wynikach wyborów na Węgrzech anonimowy urzędnik administracji prezydenta Rosji w rozmowie z niezależnym portalem „Meduza”.
Według informacji rosyjskich dziennikarzy, Kreml wsparł Węgra kampanią w internecie skierowaną przeciw Péterowi Magyarowi. Próbowano go w niej przedstawić jako „marionetkę Unii Europejskiej”. Kampanię mającą poprawić ratingi Fideszu miał opracować urodzony w Kijowie rosyjski „polittechnolog” (rodzaj szefa kampanii wyborczej) Ilia Gambaszidze.
Na Zachodzie uważają go za kontynuatora działań „fabryki trolli” Jewgienija Prigożina. Ukraiński wywiad wojskowy HUR twierdzi, że „stworzył sieć fałszywych internetowych portali informacyjnych, imitujących prawdziwe (zachodnie) media. Działalność prowadził w ramach kampanii „Doppelganger” („Sobowtór”), rozpowszechniając prorosyjską propagandę i dezinformację”. USA nałożyły na niego sankcje w 2024 roku.
Moskwa bagatelizuje przegraną Fideszu
Ale Orbánowi nie udało się pomóc, w czym Kreml zorientował się dość szybko. Do ostatniej jednak chwili w Moskwie mieli nadzieję, że wygrana opozycji nie będzie zbyt duża,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
