Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Gdzie kończy się dress code, a zaczyna dyskryminacja?

14 maja 2026 | Dodatek | Aleksandra Gajzlerska

Pracodawca nie ma pełnej swobody w określaniu stroju pracownika. Granicę stanowią dobra osobiste oraz zasady równego traktowania.

null

Wielu pracodawców – zwłaszcza tych, których pracownicy na co dzień mają bezpośredni kontakt z klientem – przywiązuje dużą wagę do wyglądu zatrudnionych. Wizerunek pracownika ma bowiem realny wpływ na to, jak firma jest postrzegana przez konsumentów, a tym samym na jej pozycję rynkową. Właśnie dlatego pracodawcy chętnie sięgają po regulaminy i wytyczne dotyczące ubioru, uzasadniając je obowiązkiem dbania o dobro zakładu pracy oraz ochroną własnych interesów.

W trosce o wizerunek marki, pracodawca musi też uwzględniać prawa i wolności pracowników, w tym prawo do indywidualności, autonomii czy równego traktowania. Jak daleko może sięgać władza pracodawcy w regulowaniu wyglądu pracownika, by nie narazić się na zarzut dyskryminacji?

null

Wizerunek pracodawcy

null

Przepisy określają jedynie obowiązki pracodawców w zakresie odzieży i obuwia roboczego, jeśli jest to uzasadnione bezpieczeństwem i higieną pracy. W takim wypadku pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom odpowiednie ubranie i uregulować zasady jego przydzielania w wewnętrznych regulacjach.

Jeśli jednak ustalenie zasad ubioru nie jest uzasadnione zapewnieniem bezpieczeństwa pracy, a jedynie wprowadzeniem określonego standardu wyglądu, w powszechnie obowiązujących przepisach nie znajdziemy konkretnych zasad. Kodeks pracy nie definiuje pojęcia „dress...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13477

Wydanie: 13477

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament