Publiczne zdrowie: niedoskonałe, ale niezastąpione
Niektóre regiony wyludniają się i żadna decyzja administracyjna tego nie odwróci. W wielu miejscach likwidacja oddziałów szpitalnych będzie nieunikniona. Problemem nie jest samo ich zamykanie, lecz sposób, w jaki się to odbywa – pisze analityk Instytutu Badań Strukturalnych i doktorant SGH.
null
Od maja 2026 r. szpital w Skarżysku-Kamiennej ograniczył program lekowy dla chorych na stwardnienie rozsiane, a około 30 z 70 pacjentów z dnia na dzień straciło dostęp do terapii. Chorzy będą zmuszeni szukać leczenia kilkadziesiąt kilometrów dalej, co jest nie tylko dramatem pacjentów, lecz także symbolem porażki systemu.
null
Modelowy przypadek
null
Geograficznie Skarżysko-Kamienna wydaje się być w centrum Polski, leży między Warszawą, Krakowem i Kielcami. Ale właśnie ta bliskość jest problemem. Metropolie przyciągają kapitał ludzki z regionów, stając się głównym punktem docelowym zarówno dla doświadczonych specjalistów, jak i osób dopiero wchodzących na rynek pracy. Zostają zwykle ci, którzy z różnych powodów nie migrują: osoby starsze, mniej mobilne zawodowo, silniej zakorzenione lokalnie.
Wysoka migracja wewnętrzna uderza w regiony podwójnie. Mniej pracujących oznacza niższe wpływy do budżetów samorządów lokalnych, co ogranicza możliwości finansowania usług publicznych. Jednocześnie część tych usług, w tym opieka zdrowotna, musi być zapewniona niezależnie od liczby mieszkańców. Placówki w takich regionach mierzą się więc jednocześnie z kurczącym się finansowaniem i trudnościami w pozyskaniu kadry.
Program lekowy dla chorych na SM w Skarżysku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
