2,5 minuty – historia operacji „Góral”
12 sierpnia 1943 r. na ulicach okupowanej Warszawy rozegrała się akcja, która weszła do legendy polskiego podziemia. Oddział Kedywu AK zatrzymał konwój Banku Emisyjnego i przejął przeszło 100 milionów okupacyjnych złotych – równowartość około miliona dolarów.Już za dwa tygodnie...
null
W wilgotnej piwnicy budynku na Żoliborzu, na drewnianym stole leżały trzy pistolety maszynowe MP 40, nazywane potocznie schmeisserami, dwa karabiny Mausera i skrzynka amunicji. Obok: torba pełna banknotów. Sprzedawca – młody Węgier z oddziału stacjonującego pod Warszawą – pił powoli z metalowej manierki, jakby odwlekał decyzję. Nie był pierwszym, który ryzykował. Żołnierze armii sojuszniczych III Rzeszy niejednokrotnie sprzedawali broń. Jedni dla pieniędzy, drudzy z przekonania, że bardziej się ona przyda walczącym Polakom, inni – przeczuwając zbliżającą się klęskę Niemców.
„Ja już nie wrócę na Węgry – powiedział półgłosem. – Lepiej, żeby te pistolety strzelały przeciw tym, którzy zaczęli tę wojnę”. Akowiec skinął głową: „Każdy karabin i każdy nabój będą liczyły się w Warszawie i w lasach. Niech strzelają tam, gdzie zginie jak najwięcej Niemców”. Sprzedający uśmiechnął się krzywo i podjął decyzję. Torba z „góralami” zmieniła właściciela. Po kilku minutach pistolety zniknęły pod pryzmami ziemniaków.
Broń przewożono nocą, ukrytą na wozach, w skrzyniach po warzywach, do magazynów AK i dalej do oddziałów w terenie. „Liczyło się, żeby pistolet był sprawny. Nie pytaliśmy, skąd go mają – pytaliśmy tylko, czy strzela” – zanotował Władysław Zajda „Borys”....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)




