Czego nie zmienią „Ołowiane dzieci”
Utrzymującą się zapaść Szopienic widać gołym okiem. Wystarczy wspomnieć, że w 2024 r. otworzyła się tu pierwsza od lat kawiarnia, ale przetrwała niewiele ponad rok.
Serial od Netfliksa podzielił Górny Śląsk. Jedni cieszą się, że dzięki produkcji dużej platformy streamingowej widzowie na całym świecie dowiedzieli się o istnieniu tego regionu. Inni zżymają się na liczne przekłamania i walczą o dobre imię przedstawionych postaci oraz społeczności.
Nawiązuje on do prawdziwej historii z lat 70. XX wieku, kiedy wśród dzieci z katowickich Szopienic, Burowca i Dąbrówki Małej doszło do epidemii zatrucia ołowiem. Ołowica była do tego czasu traktowana wyłącznie jako choroba zawodowa hutników. Katastrofie winne były wyziewy z pobliskiej huty metali nieżelaznych. Sytuacja była tym trudniejsza, że działo się to u szczytu epoki Gierka, naznaczonej propagandą sukcesu i kultem przemysłu ciężkiego, a miejscowi notable partii komunistycznej próbowali wyciszyć ekologiczny dramat.
Serialowa postać pediatry, która toczy nierówną walkę z systemem o zdrowie dzieci, oparta jest na biografii zmarłej w 2023 r. Jolanty Wadowskiej-Król. W oczach swoich pacjentów i ich rodzin była bohaterką na długo przed ukazaniem się serialu, jednak poza Szopienicami pozostawała prawie nieznana. Zmieniło się to w ostatnich kilkunastu latach jej życia, kiedy została „odkryta” dla społeczności górnośląskiej. Zaczęła udzielać wywiadów, następnie pojawiły się książki opowiadające jej historię.
Pierwszą były wydane w 2020 r. „Ołowiane dzieci”...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
