Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Boję się, że z powrotu Andrzeja Poczobuta na Białoruś nic dobrego by nie wynikło

06 czerwca 2026 | Plus Minus | Eliza Olczyk
źródło: Rzeczpospolita

Kiedyś na Białorusi uczyło się polskiego około 20 tys. dzieci, teraz uczy się może 3 tys. Idzie to w kierunku zwijania polskości. Jedyne, na co może zgodzić się Łukaszenko, to na niewielki rezerwat dla Polaków. Jak kończy ludność w rezerwatach, to wiemy z historii.Rozmowa z Agnieszką Romaszewską, założycielką i wieloletnią szefową TV Biełsat

Gdy dowiedziała się pani, że Andrzej Poczobut, więzień polityczny, został uwolniony z białoruskiego więzienia, po wielu latach bezowocnych starań naszych kolejnych rządów, co pani pomyślała? Że to cud?

Akurat byłam w Wilnie, gdzie miałam wygłosić laudację na cześć Andrzeja Poczobuta, bo dwa stowarzyszenia polsko-litewskie i litewsko- -polskie chciały mu wręczyć nagrodę im. Jerzego Giedroycia. Przygotowałam przemowę i ze smutkiem myślałam, że już tyle nagród Andrzej otrzymał i nic to w jego sytuacji nie zmieniło. Zastanawialiśmy się, kto odbierze tę nagrodę w jego imieniu, i ustaliliśmy, że będzie to Edward Palczys, były więzień, który siedział w tej samej kolonii karnej, co Andrzej w sąsiedniej izolatce. Tymczasem dosłownie na godzinę przed rozdaniem nagród napisał do mnie kolega z Biełsatu, że Andrzej Poczobut wyszedł na wolność! Ucieszyłam się niesłychanie, bo jeżeli się wie, jak wyglądają białoruskie więzienia, to ma się świadomość, że każdy rok, który on tam siedzi, przyspiesza jego śmierć. Takie warunki w tych łagrach panują. Wiele zależy, oczywiście, od stanu zdrowia danej osoby, ale także trochę i od tego, czy władze postanowią danego więźnia wykończyć, czy nie.

W przypadku Andrzeja Poczobuta wiadomo było, że próbują go wykończyć?

Tak. A Andrzej przesiedział w tych warunkach pięć lat i miesiąc, a trzy lata w zasadzie głównie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13496

Wydanie: 13496

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij