Niechęć do zakładania nazistowskiego munduru
Kiedy przeczytałam scenariusz „Ojczyzny” Pawlikowskiego od razu wiedziałam, że muszę w tym filmie zagrać.Rozmowa z Sandrą Hüller, aktorką
Jeszcze nie ma połowy roku, a już odbyły się premiery trzech pani filmów. Rola w siedemnastowiecznej opowieści „Rose” Marcusa Schleinzera przyniosła pani nagrodę aktorską na ostatnim festiwalu w Berlinie. Futurystyczny, amerykański hit „Project Hail Mary”, gdzie zagrała pani u boku Ryana Goslinga, zarobił już na świecie ok. 700 mln dol. A teraz za jeden z najlepszych obrazów konkursu canneńskiego uznana została „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego, gdzie wcieliła się pani w córkę Tomasza Manna – Erikę. Towarzyszy ona ojcu, który w 1949 r., po 16 latach emigracji spowodowanej dojściem do władzy Hitlera, wraca z wizytą do Niemiec z okazji 200-lecia Goethego. Każdy z tych tytułów jest kompletnie inny. Ciekawa więc jestem, jak pani wybiera role.
Na pewno nigdy nie myślę w kategoriach: wielki blockbuster czy mała, skromna produkcja. Zastanawiam się, czy propozycja, którą dostaję jest interesująca i czy mogę w swojej bohaterce znaleźć coś ciekawego. Coś, co będzie mi bliskie albo coś, co otworzy mi oczy na jakieś nieznane terytoria, pozwoli więcej zrozumieć, poczuć. Ważne jest również, jaki reżyser stoi za projektem: czy znajdziemy ze sobą kontakt.
Jak wyglądał początek pani współpracy z Pawłem Pawlikowskim?
Już w czasie naszej pierwszej rozmowy miałam wrażenie, że bardzo dobrze się rozumiemy. A jak przeczytałam scenariusz, od razu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
