Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wielu Amerykanów wierzy w to, że Donald Trump jest pomazańcem Bożym

06 czerwca 2026 | Plus Minus | Bogusław Chrabota
Donald Trump od dawna wykorzystuje religię w polityce. Zaprasza do Białego Domu przedstawicieli różnych Kościołów chrześcijańskich, którzy w obecności kamer nakładają na niego ręce i się modlą (na zdjęciu modlitwa w Gabinecie Owalnym, marzec 2026 r.)
autor zdjęcia: The White House
źródło: Rzeczpospolita
Donald Trump od dawna wykorzystuje religię w polityce. Zaprasza do Białego Domu przedstawicieli różnych Kościołów chrześcijańskich, którzy w obecności kamer nakładają na niego ręce i się modlą (na zdjęciu modlitwa w Gabinecie Owalnym, marzec 2026 r.)

Na pewno Trump przysporzył sobie kłopotów po kłótni z papieżem. Natomiast nie sądzę, by z tego powodu stracił wyborców. Dziś popiera go ok. 34 proc. osób. To mniej niż rok temu. Ale ci, którzy stracili do niego zaufanie, raczej nie będą głosować teraz na demokratów.Rozmowa z Philipem Earl Steele, amerykańskim historykiem, mediewistą

Jaka jest religijność Donalda Trumpa? Szczera, czy cyniczna?

Cyniczna zdecydowanie. On przecież sam nie jest wyznawcą żadnej religii, nie jest chrześcijaninem. Podkreśla na okrągło, że dla niego najwyższa moralność to jest jego własna moralność. Mówi otwarcie, że nigdy nie prosił Boga o wybaczenie.

Nie odprawiał pokuty.

Tak. To się odbiło echem. I te jego gafy, gdy stara się udobruchać ewangelikalnych chrześcijan. Jak stara się mówić ich językiem. Na przykład, gdy mówił, że czytał coś w liście św. Pawła „Two Corinthians”, a przecież każdy po szkółce niedzielnej wie, że „Second Corinthians”.

Wychowywał się jako prezbiterianin. Dziś mówi o sobie, że jest bez przynależności wyznaniowej. Można być chrześcijaninem bez przynależności?

Tak. Bardzo duży odsetek Amerykanów jest „non- -denominational”. Tak się mówi. Bez afiliacji do konkretnego Kościoła. Z tym, że to są wszyscy protestanci. I niemal wszyscy są chrześcijanami ewangelikalnymi.

To jest dowód zeświecczenia tego społeczeństwa, że czują się wyrwani ze struktur konkretnego Kościoła? Czy może w wypadku Trumpa to również polityka? Próba trafienia do najszerszego kręgu odbiorców?

Sądzę, że jest coraz więcej chrześcijan bez afiliacji, tak odzwierciedlają swoją personalizację wiary. Jeśli...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13496

Wydanie: 13496

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij