Kanada rodzi się na nowo
Donald Trump chciał przekształcić północnego sąsiada Ameryki w 51. stan USA. Ale natrafił na twardego gracza. Kanadyjczycy zjednoczyli się wokół premiera Marka Carneya i zaczynają odkrywać, jak bardzo są różni od Amerykanów.
28 lutego świat miał oczy utkwione w ekrany telewizorów, komputerów, smartfonów. Amerykanie i Izraelczycy rozpoczęli naloty na Iran, padła wiadomość o śmierci Alego Chameneiego, irańskiego Najwyższego Przywódcy. Upadek reżimu ajatollahów wydawał się już tylko kwestią godzin. Trump, który kilka tygodni wcześniej zdołał porwać z centrum Caracas prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, zdawał się wchodzić w apogeum swojej władzy. Nic więc dziwnego, że mało kto zwrócił uwagę, iż tego samego dnia premier Kanady przyleciał do New Delhi. To miał być początek jego kampanii na rzecz budowy „aliansu średnich potęg” w obronie przynajmniej w miarę przewidywalnego porządku międzynarodowego. W tamtych dniach Kanadyjczyk odwiedził jeszcze Japonię i Australię.
Trzy miesiące później Ameryka coraz bardziej grzęźnie w wojnie na Bliskim Wschodzie. Nie udało jej się znieść irańskiej blokady Cieśniny Ormuz, a wynikający stąd skokowy wzrost cen ropy może przełożyć się na spektakularną klęskę republikanów w wyborach do Kongresu w listopadzie. W sprawczość Trumpa wierzy już niewielu, tym bardziej, że nie udało mu się rozwiązać i innych konfliktów: w Ukrainie i Strefie Gazy. Coraz częściej słychać więc o zmierzchu trumpizmu. W tym samym czasie Carney z wielką konsekwencją wprowadzał w życie swój plan budowy bardziej niezależnej od południowego sąsiada Kanady.
Czyżby...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
