Ostatni spacer po kopalni „Wujek”
Jeszcze przez pewien czas teren kopalni będzie wyglądał niemal jak dawniej, choć coraz wyraźniej odczuwa się tu pustkę. Te obiekty, które jeszcze trwają, pozostają niemymi świadkami rozwoju, lat świetności i smutnego końca tak ważnego zakładu.
Są miejsca, w których historia nie kończy się wraz z zamknięciem bramy. Trwa – w murach, w przedmiotach, w pamięci ludzi, którzy wciąż potrafią o niej opowiadać. Kopalnia „Wujek” jest jednym z takich miejsc. Zabrakło zaledwie kilku miesięcy, by zakład osiągnął 127 lat działalności – oficjalnie zakończył ją 31 marca 2026 r. A dzień później, nieco przewrotnie, bo w prima aprilis, odbyła się uroczystość przekazania kopalnianego sztandaru.
W istocie jednak historia wydobycia węgla na tym terenie sięga znacznie dalej. Pierwsze pola górnicze powstały tu już pod koniec XVIII wieku i przez lata przechodziły z rąk do rąk. Początkowo funkcjonowały niewielkie, płytkie wyrobiska i szybiki o głębokości od kilku do kilkudziesięciu metrów.
Na początku XIX wieku powstały pierwsze plany kopalni „Beata”, zlokalizowanej na obszarze dzisiejszego Parku Kościuszki. W maju 1842 r. nadano obszar górniczy „Oheim” („Wujek”), jednak przez długi czas nie uruchamiano tu pełnoprawnego zakładu, ograniczając się do wydobycia odkrywkowego. Dopiero w 1899 r. połączono sześć mniejszych zakładów w jedną kopalnię „Oheim”, należącą do księcia Christiana Krafta zu Hohenlohe. Wkrótce potem została ona formalnie zarejestrowana – i ten moment uznaje się za początek kopalni „Wujek”.
Jej nazwa zmieniała się wraz z przesuwającymi się granicami. „Oheim” funkcjonował do 1922 r., kiedy część Górnego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
