W porozumieniu USA–Iran nasza rola może być kluczowa
Pozbycie się wzbogaconego do 60 proc. uranu byłoby względnie łatwe – mówi Rafael Mariano Grossi, dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).
Możliwe porozumienie pokojowe między USA a Iranem przewiduje udział Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który zależy z kolei od rezolucji Rady Gubernatorów MAEA. Jak Agencja przygotowuje się do tej kluczowej roli?
Byliśmy i jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi stronami konfliktu. Do lutego br. braliśmy udział w rozmowach dotyczących naszej obecności. Jednak konflikt zaostrzył się i nie chodziło o energetykę jądrową, bo większość prac przygotowawczych została już wówczas wykonana. O szczegółach możliwego porozumienia jeszcze niewiele wiemy. Musimy poczekać, wszystko zweryfikować, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna. Najważniejszą rzeczą w Agencji jest weryfikacja zakresu możliwej rezolucji w tej sprawie. Kiedy dwa kraje zgadzają się na coś i proszą nas o weryfikację, muszę zwrócić się do zarządu Agencji z prośbą o pozwolenie na działanie.
Co będzie priorytetem MAEA w realizacji ewentualnego mandatu ws. Iranu?
Mowa o wszystkich elementach prac Agencji, w tym o dotyczących uranu wzbogaconego do 60 proc. Pozbycie się go byłoby względnie łatwe, skoro (Irańczycy – red.) wiedzą, jak to robić.
Wokół ukraińskiej elektrowni jądrowej w Zaporożu trwa zawieszenie broni, choć dochodzi do incydentów. Niedawno znów została ona...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
