Zemsta na pomnikach kultury
Rosja próbuje uczynić z Ukrainy kulturalną pustynię. Zabytki są takimi samymi celami ataków, jak obiekty wojskowe.
„Niech ktoś mi powie, jaka była wojskowa konieczność rosyjskiego ataku. Żadna. (…) Można to porównać ze zbombardowaniem przez Niemców londyńskiej katedry św. Pawła w 1940 roku” – napisał w internecie o uderzeniu w kijowską Ławrę Peczerską były specjalny przedstawiciel Trumpa ds. Ukrainy, generał Keith Kellogg.
Nie ma wątpliwości, że atak w nocy z niedzieli na poniedziałek był celowy – nie było to przypadkowe trafienie dronem, który stracił kurs, czy odłamkami ukraińskich rakiet przeciwlotniczych. – Gdyby tam spadło coś z naszych rakiet, zniszczenia byłyby znacznie poważniejsze. Najwyraźniej był to rosyjski Szahed z niedużą głowicą bojową, do 100 kilogramów – sądzi ukraiński ekspert Ołeksandr Kowalenko. Sugeruje, że było to coś w rodzaju ostrzeżenia, pocisk z większą głowicą bojową mógłby zrujnować całą świątynię.
Od ataku zapalił się dach cerkwi Uspieńskiej, w której ledwo co zakończono długą odbudowę po wysadzeniu jej w powietrze przez sowieckich partyzantów jeszcze jesienią 1941 r. W czasie swych rządów Władimir Putin był trzykrotnie w Ławrze i co najmniej raz całował ikonę w tej cerkwi.
Teraz jego armia trafiła też sąsiedni Mystećkyj Arsenał, ogromny kompleks wystawowy, w którym do wojny odbywały się największe ukraińskie targi książki.
Przestrzelona głowa poety
„Wojna już dawno weszła w fazę, w której nikt z...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


