OZE obniżą ceny prądu mimo kosztownych inwestycji
Uważamy, że polskie prawo dla lądowych farm wiatrowych jest zbyt restrykcyjne. Interesy mieszkańców można chronić równie skutecznie, nie ograniczając zakresu inwestycji. A Polska wciąż ma duży potencjał – mówi „Rzeczpospolitej” prezes portugalskiego koncernu energetycznego EDP Miguel Stilwell d’Andrade.
Państwa koncern świętuje 50 lat istnienia w niezbyt sprzyjających dla OZE okolicznościach. Mam wrażenie, że rynek energetyczny traci nieco zapał do inwestycji w tej branży.
To mylne przekonanie, czego dowodem są liczby. W ciągu ostatnich pięciu lat od naszych akcjonariuszy pozyskaliśmy ok. 4,5 mld euro na inwestycje w naszą spółkę celową EDP Renewables, jak i w całe EDP. Oczywiście po drodze napotkaliśmy wiele problemów. Mieliśmy kryzys zadłużeniowy w Portugalii w 2010 r., kiedy to nasze aktywa stały się niewypłacalne i firma była bliska bankructwa. Ale udało nam się z tego wyjść. Mieliśmy kryzys energetyczny wywołany agresją Rosji na Ukrainę czy wojną na Bliskim Wschodzie. Udało nam się przetrwać wiele różnych kryzysów, a wiele innych firm nie przetrwało. Myślę więc, że jednym z naszych sukcesów jest to, że przetrwaliśmy wszystkie te różne kryzysy w przeszłości i teraz wyszliśmy z nich silniejsi i więksi. Nasze wyniki znacząco się poprawiły. W ciągu ostatnich kilku lat nasz zysk netto wzrósł z około 800 mln euro do około 1,3 mld euro.
Jesteście jednym z największych deweloperów lądowych farm wiatrowych w naszym kraju. Jak ocenia Pan polski rynek?
Jesteśmy w Polsce od prawie 20 lat. To właściwie jeden z najlepszych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
