Odejście od sztywnych kar w SENT opłaca się i przewoźnikom, i państwu
Jeśli kary w systemie SENT będą wymierzane proporcjonalnie do wagi naruszenia, będzie mniej odwołań – mówi dr Dawid Korczyński, adwokat z kancelarii Prawnicy Transportu.pl. I zaznacza, by nie mylić uznaniowości z dowolnością.
Ministerstwo Finansów zamierza uelastycznić system kar nakładanych za naruszenia przy przejazdach objętych systemem SENT. To efekt prezydenckiego weta, który odrzucając ustawę rozszerzającą system monitorowania przewozów na transport betonu, powoływał się właśnie na brak możliwości miarkowania kar. Argumentacja przedstawiona przez głowę państwa jest w zasadzie 1:1 powieleniem uwag, które zgłaszał pan w toku procesu legislacyjnego. Z resztą na potrzebę wprowadzenia takiej zmiany zwracał pan uwagę od lat.
To prawda. Obecnie za naruszenie przewozów towarów objętych systemem monitorowania ustawa przewiduje administracyjne kary pieniężne w stałej wysokości, bez możliwości miarkowania ich wysokości. Jest tylko możliwość albo nałożenia kary, albo odstąpienia od niej. Nic pomiędzy. Już w 2020 r. na spotkaniach organizowanych przez rzecznika małych i średnich przedsiębiorców zwracałem uwagę, że w takiej sytuacji należałoby analogicznie stosować art. 189d kodeksu postępowania administracyjnego. Przepis ten określa dyrektywy wymiaru administracyjnych kar pieniężnych, którymi należy się kierować przy ustalaniu ich wysokości.
Zgodnie z tą regulacją organ, wymierzając karę, powinien brać pod uwagę wagę i okoliczności naruszenia prawa, częstotliwość naruszania przepisów w przeszłości, uprzednie ukaranie za to samo zachowanie, stopień...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
