Pięć głównych wniosków z Juraty
W Juracie prezydent Karol Nawrocki zapowiedział chęć budowania parlamentarnej większości i jasno powiedział, że nie podpisze zniesienia dwukadencyjności.
Jurata. Do tej pory to miejsce kojarzyło się – poza wakacyjnym wypoczynkiem – co najwyżej ze zdjęciami z wakacji prezydentów, którzy wyjeżdżali tam do ściśle strzeżonego ośrodka. To zdecydowanie najsławniejsza z prezydenckich rezydencji, do tej pory miejsce zamknięte, dostępne tylko dla bardzo wąskiej grupy. Karol Nawrocki i jego otoczenie zdecydowali się to jednak zmienić. I Jurata była w ostatnich dniach miejscem spotkania z młodymi ludźmi.
Była to „grupa fokusowa" około 800 młodych ludzi w wieku 18–26 lat z różnych części kraju, raczej nie z partyjnych młodzieżówek. I rzeczywiście, prezydent i jego ministrowie byli do dyspozycji młodych ludzi przez cały czas spotkania pod hasłem „Przyszłość.pl”, zderzanego czasami z Campusem Polska Przyszłości. Ale te wydarzenia łączy w zasadzie tylko to, że są kierowane do młodych ludzi.
Jurata to sygnał, że prezydent nie lubi schematów
Wydarzeniom w Juracie przyświecała inna filozofia. Nawrocki i jego ludzie wyszli z założenia, że nie ma co dbać o przychylność mediów, bo główne przesłanie można kreować poza nimi. Dlatego w Juracie dziennikarze mogli uczestniczyć tylko w sobotniej konferencji prasowej prezydenta.
To zgodne z „algorytmem" Karola Nawrockiego: z założeniem, że można kreować przesłanie czy budować projekty bez oglądania się na to, co w tej sprawie napiszą na X dziennikarze w Warszawie....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
