Narkotyki z dostawą do automatu
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków, wykorzystując przesyłki pocztowe.
Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów.
– Model wykorzystujący internet i logistykę przesyłkową ogranicza liczbę bezpośrednich kontaktów i pozwala rozdzielać poszczególne elementy działalności: sprzedaż, komunikację, transport, odbiór i przepływ pieniędzy. Jednak paradoksalnie, diler niewidoczny dla odbiorcy narkotyku, pozostawia w sieci znacznie więcej śladów niż w czasach, gdy transakcja odbywała się wyłącznie twarzą w twarz – komentuje Tomasz Safjański, były oficer policji, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej.
Internetowy sklep, BLIK i „pinezka”
Dotąd zorganizowane grupy przestępcze przemycały narkotyki w transportach legalnych towarów. Teraz ten system zszedł niżej i jest nagminnie wykorzystywany przez dilerów do rozprowadzania „towaru”. Taki „przesyłkowy” model zaczyna przeważać. W darknecie i na Telegramie działają sklepy oferujące środki odurzające.
– Dostępny jest niemal każdy rodzaj i każda ilość, choć niektórzy ogłaszają, że np. od 3 gramów wzwyż „zaczyna się rozmowa”. Dostawy są do automatów...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
