Czy kolejną pracę też pisała AI?
Barbara Mróz-Gorgoń jest główną bohaterką afery związanej z rzekomym użyciem AI do opracowania raportu na zlecenie rządu. Ale nie tylko raport „Polaków portret własny” mógł zostać stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji.
29 lipca premier Donald Tusk powołał na stanowisko pełnomocniczki rządu ds. promocji Polski dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń. Nie minął nawet miesiąc, gdy 21 sierpnia złożyła ona dymisję. Wszystko z powodu raportu „Polaków Portret Własny”. Zawierał on szereg błędów oraz bardzo dziwnych określeń, przez co jego autorka, Barbara Mróz-Gorgoń, została oskarżona o użycie AI do tworzenia raportu za publiczne pieniądze. Na pierwszych stronach czytamy, że powstał on w ramach zadania finansowanego z publicznych środków. W jego treści znalazły się błędne informacje na temat zdolności językowych Polaków, niepoprawna liczba polskich noblistów czy stwierdzenie, że Katowice znajdują się w północnej części kraju.
Autorka tłumaczyła, że była to jedynie robocza wersja i nie stanowiła ona elementu wspomnianej w raporcie umowy z Ministerstwem Sportu i Turystyki. W podobnym tonie wypowiedział się sam resort. Także te oświadczenia zostały szeroko skrytykowane, ponieważ wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys nie tylko był obecny podczas premiery raportu, ale również udostępniał kod QR, za pomocą którego można było ów raport pobrać. Trudno więc mówić o tym, że była to jedynie wpadka polegająca na udostępnieniu roboczej wersji dokumentu.
To tylko część niejasności związanych z tą sprawą. Metodyka przeprowadzonych badań została skrytykowana przez środowisko naukowe....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
