Szpital Południowy wdraża zalecenia
Nie wszystkie uchybienia czy niedociągnięcia w szpitalach można usunąć z dnia na dzień. Ale tam, gdzie zmianę można wprowadzić od razu, należy to zrobić – mówi Izabela Marcewicz-Jendrysik, wiceprezydent Warszawy.
Jaka jest obecnie sytuacja warszawskich szpitali, dla których miasto jest podmiotem tworzącym?
Pod względem posiadanego potencjału jest stabilna. Oczywiście pojawiają się przejściowe trudności z zapewnieniem kadry, które powodują napięcia. Często trudno jest zapewnić ciągłość pracy we wszystkich obszarach szpitala, bo to wymaga skoordynowania pracy całego personelu medycznego. Lekarze to jedno, pielęgniarki i ratownicy medyczni to drugie, ale potrzebni są również diagności, farmaceuci i przedstawiciele innych zawodów medycznych.
Jedni bez drugich nie mogą sprawnie funkcjonować, bo proces diagnostyczno-terapeutyczny angażuje ludzi o różnych kompetencjach. Mam ponad 23-letnie doświadczenie w zarządzaniu podmiotami leczniczymi, więc wiem, z czym to się wiąże. Jeżeli w jakimkolwiek miejscu następuje przerwanie ogniwa, burzy się cały łańcuch, co może doprowadzić do zachwiania płynności czy dostępności udzielanych świadczeń.
Czy pacjenci mają zapewniony niezakłócony dostęp do świadczeń w miejskich szpitalach?
Wszystkie szpitale pracują bez zakłóceń, udzielając świadczeń całodobowo – tak, jak obligują je umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Dyrektorzy nie zgłaszają obecnie większych problemów z zapewnieniem ciągłości pracy. Oczywiście nie chodzi wyłącznie o zapewnienie odpowiedniej obsady kadrowej. Równie istotna...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
